Naukowcy pracują nad badaniami antygrawitacyjnymi

122727x 27. 08. 2019 Czytnik 1

Każdy, kto kiedykolwiek widział oryginalny program telewizyjny „Star Trek”, z pewnością zna teorię prędkości warp. W pewnym momencie kapitan Kirk zwraca się do porucznika Sulu i nakazuje mu włączyć napęd osnowy Enterprise, aby zaczął poruszać się z prędkością światła. Ale to była tylko science fiction, prawda? Cóż, może. Ale według naukowców pracujących nad antymaterią i antygrawitacją w instytucjach takich jak CERN (Europejska Organizacja Badań Jądrowych), może to kiedyś stać się rzeczywistością.

Co to jest antymateria?

Aby zrozumieć antygrawitację i szybkość wypaczenia, musisz najpierw dokładnie wiedzieć, czym jest antymateria. Jak wyjaśniono w Ancient Origins, jest to w zasadzie coś takiego przeciwieństwo samej materii:

„Jako lustrzana wersja zwykłej materii, cząstki antymaterii przenoszą ładunek przeciwny do swoich odpowiedników”. Tak więc, podczas gdy elektron i proton tworzący strukturę atomową mają ładunek ujemny i dodatni, pozyton (wersja elektronu antymaterii) i antyproton (wersja antymaterii protonu) są przeciwne. Dlatego, gdy odpowiednie cząstki materii i antymaterii spotykają się, rezultatem jest wzajemne niszczenie, w którym obie cząsteczki są przekształcane w czystą energię. „

Antygrawitacja, kuzyni antymaterii

Antygrawitacja to teoria często spotykana w science fiction. Jest odwrotnością grawitacji, która utrzymuje nas wszystkich na Ziemi i uniemożliwia zawisanie. Oczywiście nie można tego powielić w typowym laboratorium, ale znowu - CERN już prowadzi eksperymenty antygrawitacyjne.

Obr1A zajrzyj do CERN, największego na świecie centrum badań fizyki cząstek

Jeśli ta informacja nie zaspokoi twojej ciekawości, istnieje również teoria, że ​​antygrawitacja została odkryta lata temu (być może nawet skopiowaliśmy ją z kosmicznego statku kosmicznego!) I była trzymana w tajemnicy przed opinią publiczną:

„Przez wiele lat istniały różne teorie spiskowe, że tajemnice antygrawitacji zostały już odkryte przez rząd USA. W 2001, podczas przesłuchania obywatelskiego w sprawie ujawnienia informacji, przesłuchania obywatelskiego w sprawie ujawnienia informacji, demaskatorzy (informatorzy powiązani z kompleksem wojskowo-przemysłowym) twierdzili, że znaleziono rozbity kosmiczny statek kosmiczny z napędem antygrawitacyjnym, a następnie przystosowany do użytku przez ludzi. „

Może teoria naprawdę istnieje!

Łał! To odważna teoria. A jeśli to prawda, sugeruje, że technologia prędkości wypaczania, jaką znamy z „Star Trek”, naprawdę istnieje i może być jedną z wielu tajemnic sklasyfikowanych w Obszarze 51:

„Przez wiele lat o gigantycznych czarnych trójkątach, cicho i szybko unoszących się nad głowami w Stanach Zjednoczonych, Belgii i wielu innych miejscach, prawdopodobnie zdominowanych przez technologie zdolne do wytrzymania grawitacji, donosili wiarygodni świadkowie. Wielu uważa, że ​​były to samoloty eksperymentalne, oparte na technologii pozaziemskiej, skonstruowane w tajnych projektach prowadzonych w obszarze 51 lub w innych publicznie sklasyfikowanych lokalizacjach. „

Wróćmy jednak do bardziej trzeźwego spojrzenia na ideę prędkości warp, która według naszej najlepszej wiedzy jeszcze nie istnieje. Nie oznacza to jednak, że któregoś dnia nie możemy dokonać takiego postępu technologicznego, a jeśli tak się stanie, pozwoli nam podróżować w przestrzeni kosmicznej z prędkością, której nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Możemy wreszcie zbadać wszechświat i dowiedzieć się raz na zawsze, czy naprawdę jesteśmy sami we wszechświecie.

W międzyczasie będziemy musieli zadowolić się zapierającymi dech w piersiach obrazami z popularnych filmów science fiction i programów telewizyjnych. Pan Sulu będzie musiał jeszcze trochę poczekać i poprosić naukowców z CERN o rozwiązanie tego równania prędkości osnowy.

Podobne artykuły

Jeden komentarz na temat „Naukowcy pracują nad badaniami antygrawitacyjnymi"

  • OKO OKO mówi:

    Osobiście uważam, że to, co obecnie uważamy za nieprzekraczalne bariery, wynika z braku do tej pory poziomu naszego zrozumienia natury otaczającej rzeczywistości.
    Dla Martina Horusa: jestem sceptyczny i być może moja głowa jest otwarta. Czy to idzie w parze? Oczywiście że tak. Sceptyk nie utknął w jednym punkcie. Wręcz przeciwnie. Sceptyk bierze pod uwagę możliwe do zweryfikowania fakty, jakkolwiek mało prawdopodobne. I częściowo wyklucza ze swojego myślenia udowodnione bzdury, w zależności od prawdopodobieństwa ich ewentualnej „resuscytacji” :-).

Dodaj komentarz