Ścieżka: Sin and His Teaching (3.

13225x 17. 03. 2018 Czytnik 1

Ellit stał się piękną młodą kobietą. Wrak się odwrócił, ale ona się śmiała. Dość często miała czas, ponieważ wykonywała pracę babci, jeśli mogła być ze mną przez kilka chwil. Potem się zakochała. Bardzo lubiła młodą kobietę z zigguratu. Wysoki, szczupły mężczyzna o długich włosach i oczach sznurka. Wypełniała obowiązki w bardziej optymistyczny sposób, ale czas, który mi powiedziała, nadal pracował z jej miłością.

Jej śpiew i śmiech rozbrzmiewały echem w domu, a ona rozjaśniła smutną atmosferę, która była tam po śmierci prababki i mojej winy. Jej radość przyszła do mnie i zacząłem znowu widzieć świat. To był cudowny dzień. Dni, kiedy jej śmiech i szczęście oświetliły nasz stary dom i przywróciły dawną wygodę. Potem nastąpiła przerwa.

Ellit poszedł do domu. Była w swoim pokoju, a za jej drzwiami leżało jej łóżko. Nie chciała odebrać nagrody, nie pozwolić samej babci. Staliśmy tam, nie wiedząc, co się dzieje. Wyszła na drugi dzień. Oczy połykają tabliczkę, bladą i smutną. Zeszła do jadalni, żeby zostać z nami. Żartowaliśmy. Nie chcieliśmy o to pytać, choć rzadko widzieliśmy, co właściwie było w jej smutku.

Kiedy złapała miskę wody, zauważyłam, że jej ręce się trzęsą. Wokół mojego kręgosłupa znowu zaczęło zamarzać, a jej uczucia zaatakowały mnie z niezwykłą intensywnością. W jej głowie pojawił się pomysł, że najpierw musi porozmawiać z babcią. Wstałem od stołu i poszedłem do ogrodu, żeby być sam. Poinstruowałem pokojówki, aby im nie przeszkadzały.

Jej ból zwalniał we mnie. Byłem zły. Cierpienie, że ktoś ją zranił i jej gniew, nie mogę jej pomóc, nie mogę złagodzić jej bólu i powrócić do śmiechu. Siedziałem pod drzewem i myślałem o sytuacji, która wydarzyła się nad moją bezradnością. Czekałem. Czekałem, aż Ellit powie babce i powie mi, co się stało.

Moja babcia usiadła obok mnie na podłodze. Podała jej rękę, by mogła usiedzieć spokojnie przez chwilę, więc usłuchałem. Pytania, które wciąż nie są właściwie sformułowane, mnie ścigały.

Kiedy moja babcia odwróciła się do mnie, nie mogłem znieść ciszy: "Jak możemy jej pomóc? Jak możemy złagodzić ból, który tam jest. Nie mam pojęcia, babciu - powiedziała i łzy spłynęły mi z twarzy. Miałem w głowie wiele pytań, których nie potrafiłem sformułować.

"Czas jej pomoże, Subad. Czas. Aby złagodzić ból, Aisha - dobry Ašipu. Ale nie możemy zrobić dla niej więcej. "Pomyślała i spojrzała na mnie. "Wiesz, słowo to wspaniała broń. Może skrzywdzić, sam siebie zabić. Ale słowo może również pomóc. Może łagodzić ból, może wskazywać drogę. Ale jak lekarstwo, słowo nie jest wszechmocne ".

Byłem zdumiony. Nigdy nie myślałem o tym słowie i nie bardzo rozumiałem, co ona naprawdę mówi. Prababička traktowana prawie bez słów, a jej babcia nie użyła słów w swoich interwencjach. Nigdy nie myślałem o tym, co oznacza to słowo. Nigdy nie myślałem o zadaniu Ašipu. A.zu był tym, który znał moc i mądrość wody, Kim był Ašipu? Kto zna starożytną i wieczną moc słowa - oddech ust? Nie wiedziałem. Urti.Masmashas - polecenia i zaklęcia były narzędziem Ašipu, ale aby przetłumaczyć starożytny tekst i znaleźć znaczenie tych przy polowaniu, nie mogłem. Powoli zaczynałem dostrzegać, jak nasze emocje wpływają na nasze ciała. Jeśli umysł boli, ciało zacznie boleć i na odwrót. Ta myśl była ważna - podejrzewałem to, ale w tym momencie nawet się nie przejmowałem.

Nie pytałem babci, co stało się z Ellit. I nawet gdybym zapytał, nie powiedziałaby mi. To było na Ellit, który powiedział mu, że jest mu przykro z powodu jego duszy. Tylko dla niej.

Poszliśmy do domu. Ellit zasnął, wyczerpany płaczem i bólem. Pacjenci musieli być leczeni. Po raz pierwszy Ellit zapomniał o swojej pracy. Tak więc oboje, cicho i ostrożnie, wykonaliśmy pracę, aby leki rozeszły się i ciała ludzkie wyleczyły się. Nie mogliśmy uzdrowić duszy.

To doświadczenie przywróciło mnie do zostania Asipem. Tajemnica słów przyciągnęła mnie. Siła oddechu, siła słowa i moc milczenia zaczęły mnie wabić. Urti Masmasha - komendy i czary ciągnęły mnie bardziej, niż chciałem. Rozmawiałem o tym z Ninnamarenem.

Słuchał i uśmiechnął się: "Zrobimy coś" - powiedział. "Posłuchaj Shubada, wszystko ma swój czas. A teraz twoja przyszła. Czas na nowe zadanie. To także test. Test, który pokazuje, czy możesz być dobrym Ašipu.

Klasnął w dłonie, a strażnik przyprowadził chłopca w wieku około dziesięciu lat. Ciemna skóra i ciemne oczy, ale włosy były jasne. Jasne włosy po jej zmarłej matce. Grzech. Znów się spotkaliśmy. Stał tam teraz, ze strachem i ciekawością w oczach. Znałem to uczucie. Jego wzrok powędrował do drzwi. Uśmiechnąłem się i przywitałem go. Złapałem jego małą rękę. Było jej zimno i drżało.

"Chodź, Sine. Zabiorę cię tutaj. Ale zanim to zrobimy, będziemy eskortować ... "Zatrzymałem się. Nie wiedziałem, kogo właściwie wymyślił, więc spojrzałem na niego.

"... mamusia", powiedział, podchodząc do drzwi.

Pani stała tam w wywiadzie dla Ninnamarena. Zobaczyła nas i uśmiechnęła się. Przerwała rozmowę i podeszła do nas.

"Witam cię, pani", powiedziałem, kłaniając się. "Witam was, drogocenny i czysty, w domu Anesa i chcę was znowu zobaczyć."

Uśmiechnęła się. Z ręką wybrała jasne włosy chłopca: "Daję swojemu synowi Shubadowi opiekę. Albo bądź mu tolerancyjny. Jest chłonnym chłopcem, choć czasem nieposłusznym i dzikim - powiedziała, patrząc na niego.

Zwróciłem się do nauczyciela: "Proszę, pozwól nam towarzyszyć ci w pokoju odpoczynku. Potem robię chłopca z zikkurath. Kiedy dowie się, gdzie jest jego matka, będzie ciszej i nie będzie się tak bał.

Pokiwał głową ze współczuciem.

Prawie anielski wygląd Sino mocno kontrastował z jego temperamentem. Był dziki, gwałtowny i gadatliwy, ale szybko się nauczył. Wiele razy przepraszałem Ellita za psoty, których dotknąłem. Teraz musiałem sobie z nimi poradzić. Na szczęście Sima była odpowiedzialna tylko wtedy, gdy żył w zigguracie, a jego matka zabierała ją do domu jako swój największy skarb.

Miałem dni wypełnione obowiązkami. Poszedłem dalej uczyć moich lekarstw i zacząłem powracać do tajemnicy słów. Chodziło o martwienie się o grzech i obowiązki w domu. Ani ja, ani Ellit nie mogliśmy zastąpić umiejętności i doświadczenia prababki, a praca się nie zmniejszyła.

Ellit radził sobie bardzo dobrze. Pacjenci lubili ją i ufali jej. Od czasu tego incydentu była bardziej stonowana i ostrożniejsza, zwłaszcza w kontaktach z młodymi mężczyznami, ale wciąż miała dość optymizmu dla tych, którzy jej potrzebowali. Babcia była z niej dumna. Cieszyła się, że zdecydowała się zostać i planowała rozbudować dom, aby Ellit mógł mieć swój własny udział.

Budowa miała rozpocząć się na wiosnę, ale przygotowania były już w toku z planami i zakupami materiałów. Babcia kwitnie. Zgodziła się z przełożonymi, Inanninem, że w dolnej części można ustawić niższą klasę, z której mogą korzystać biedni i ubodzy. W tym samym czasie służyła również do nauczania nowych uzdrowicieli, którzy pod okiem doświadczonych mogli rozwijać swoją wiedzę i umiejętności. Przeżyła ten sen i szukała funduszy i podarunków, aby przyspieszyć powstanie ambulatorium. My i Ellit pomogliśmy nam, jak tylko mogliśmy.

Grzech talentu był niezwykły. Jego poczucie choroby, a także umiejętność znajdowania leków łagodzących lub leczących, był darem, z którym się urodził. Czasami wydawało mi się, że wiedział wcześniej, czego go teraz nauczyli - i że jego nauki były w rzeczywistości wspomnieniem. Ninnamaren wyśmiewał się z nas, kiedy powiedział, że to, co przewidziałem podczas jego narodzin, próbuje teraz wyrazić wdzięczność. Pomimo jego zażartości, a czasem wstydu, było coś czułego i kochającego. To "coś" przyciągało ludzi dookoła. Ufali mu rzeczami, które nosili w sobie jako tajemnice, i pozostawili go spokojniejszego i szczęśliwszego. Mimo podejrzeń mógł słuchać i milczeć przez długi czas. Prawda jest taka, że ​​momenty ciszy zostały zastąpione przez wodospad słów. Ale sekrety, które mu powierzono, były spójne.

Kontynuował leczenie w niesamowitym tempie - w przeciwieństwie do szkoły. Ninnamaren miał do czynienia zarówno z płaczem Siny w szkole, jak i zawodzeniem Ummii - profesora E.dubby, domu stołów, w których uczestniczył Sin. Za jego nieposłuszeństwo i rozluźnienie w wykonywaniu zadań często otrzymywał patyk, i zacząłem czuć, że zamiast pomagać mu w moim nauczaniu, byłem bardziej rolą pielęgniarki w jego biciu. Pomimo wszystkich zastrzeżeń dotyczących pisania i złego stylu, był w stanie zyskać szacunek w swoim podejściu do ludzi. To dziwne, że dar powinien być słyszany i rozumiany tak, jakby dotyczył tylko ludzkich zmartwień, a nie wiedzy o matematyce, astrologii czy literaturze. Języki obce zniknęły. Wydają się być związani z jego darem, aby spróbować zrozumieć i zrozumieć. Problemem była też jego żarliwość. Walki z innymi uczniami trwały niemal codziennie. Tak jak został zrozumiany z jednej strony, druga część jego osobowości eksplodowała dla każdej małej rzeczy. Z drugiej strony był w stanie utrzymać niesamowity spokój w najbardziej wymagających sytuacjach. Umiejętności i umiejętności jego rąk, a także pomysłowość w jego praktyce sprawiły, że stał się prekursorem pola wybranego przez Ellita. Ona również, w nowej izbie chorych, poświęciła się sekretom Sipir Bel Imti. Sin był podekscytowany. W czasie wolnym zmusił mnie, nieprzyzwoitego i nieodpowiedniego do wykonania tej dokładnej pracy, by odwrócić jego uwagę od zwierząt, które przywiózł do zigguratu. W sąsiedztwie stał się znany ze swojej zdolności i umiejętności leczenia zwierząt, naprawiania złamanych kończyn i pomocy przy ciężkich porodach. Ludzie dawali prezenty, którymi śmiał się lub dawał swoim kolegom z klasy.

Wiedza Ninnamarena była wystarczająco powolna. Przez lata spędzone w zikkuracie, robił to, co trwało od dwóch do trzech razy tak długo. Jego talent był godny podziwu, więc zdecydowali, że nadszedł czas, aby kontynuować naukę w innym miejscu. Ta decyzja była bardzo zadowolona z jego Ummy, która nie żałowała swojej niechęci do rezygnacji z kłopotliwego studenta.

Ale ta decyzja powinna również wpłynąć na moje przeznaczenie. Miałem towarzyszyć Sinie i kontynuować edukację w Eridzie.

Nie mogłem się doczekać. Z jednej strony nie mogłem się doczekać, z drugiej strony bałem się pożegnania. Zarówno babcia, jak i Ellit byli wspaniali. Obaj mnie uspokoili, że sam poradzę sobie z pracą i pomogę mi się spakować. Ellit przywrócił jej dawną radość, więc wyszłam z dość lekkim sercem, pełnym oczekiwania na to, co mogę powiedzieć Enki o moich nowych naukach.

Było gorzej z matką Sin. Pożegnanie z nią nie przebiegło bez łez ich pięknych oczu. Ufała mojemu skarbowi.

"Uważaj na niego, Subad, proszę. Pisz, często piszesz, żeby być cicho. "Powiedziała, kiedy wychodziliśmy. Ojciec Sin stał obok niej, opierał się na niej, nie wiedząc, czy najpierw śmiać się z synem, czy uspokoić matkę. Zapach, miłość i pociecha, które tylko odejście Sin zakłóciło, teraz osiedliły się w ich domu.

Podróżowaliśmy z eskortą z Zikkurat Ana i kilkoma kapłanami. Długa i żmudna podróż jeszcze bardziej zbliżyła mnie do grzechu. Grzech po raz pierwszy wyszedł z domu i do tej pory zawsze był pod opieką swoich rodziców, a zwłaszcza jego nowej matki, która starała się spełnić wszystkie życzenia, zanim je wyraziła. Był teraz zależny tylko od siebie. Muszę przyznać, że bardzo dobrze sobie poradził z tą sytuacją - czasem lepiej niż ja.

Eridu było starym miastem, a gigant Enki był najstarszym ze wszystkich zikkur. Z zewnątrz czuliśmy się coraz mniej urocza niż An's czy Innanin, ale zaskoczyła nas klarowność i celowość przestrzeni. Wystrój wnętrza był wyjątkowy - złoto, srebro, kamienie, miedź. Metal. Mnóstwo metali.

Staliśmy rozbawieni w środku i patrzyliśmy na dekoracje ścienne, przechodząc przez ogromną bibliotekę i miejsca pracy. To, czego brakowało z zewnątrz, wnętrze było bogato skompensowane. Chichocząc w żyłach - w przeciwieństwie do domu An był zatłoczony przez ludzi różnych ras i epok. Było tu także więcej kobiet. Najbardziej przyciągnęła nas biblioteka zajmująca prawie połowę drugiego stopnia. Ogromna liczba tabel, skategoryzowanych i skatalogowanych, łącznie z sąsiednimi pokojami, które służyły jako pokoje do nauki. Kilku bibliotekarzy, których zadaniem było archiwizowanie, klasyfikowanie i dbanie o pisanie, i zawsze chętnie udzielają porad przy wyszukiwaniu materiałów.

Oczy Sin zaświeciły szczęściem. Jego dusza pragnęła nowych informacji i była przytłoczona. Pobiegł z jednej sekcji do drugiej i entuzjastycznie informował mnie o tym, co odkrył. Bibliotekarze uśmiechnęli się, błagając o przejrzystość układu stołów. Masz to.

Nowe środowisko oczywiście przyniosło mu korzyści. Zachęty i odsłonięte bogactwo dostarczone przez zikkurat zmotywowały go do pracy, więc nawet w szkole miał mniej problemów niż wcześniej. Umies w Zikkurat byli entuzjastycznie nastawieni do jego talentu i nie szczędzili pochwał. A ponieważ Sin był zadowolony, próbował, mógł. Zaczął coraz bardziej poświęcić się Sipir Bel Imti - operacji, ale nie puścił innych dyscyplin. Uczenie się zajęło mu prawie cały wolny czas, ale wydawało się, że nie przeszkadza mu to - raczej cały rozkwit. Mógł posłać matce i ojcu dobre wieści.

Wszedłem w zagadkę Urti Masmash - poleceń i zaklęć, a następnie przygotowałem się do zawodu A.z. Dzięki Sin pomoc bibliotekarzy została mi częściowo przekazana, więc spędziłem dużo czasu w bibliotece. Przeszukałem stare stoły i zmagałem się z mową dawno zmarłych przodków. Studiowałem życie bogów i dawno zapomnianych historii. Słowa, które kształtują kształty, słowa, które prowadzą do wiedzy. Słowa zrozumienia i nieporozumienia. Zająknąłem się słowami starych mitów, zapominając o otaczającym świecie, nie tym bólu, ale próbując zrozumieć znaczenie i cel słów. Znajdź sekret słowa, które było na początku. Czym byłby świat bez słów? Próbowałem znaleźć uzdrawiającą moc tego słowa, ale wciąż byłem na początku mojego wysiłku.

Kiedy pierwszy bóg wszedł na ziemię, aby zbudować swoją siedzibę, zaczął od umieszczenia rzeczy wokół swojego imienia. Świat zaczął się od słowa. Na początku wszystko było słowem. Najpierw opisał kształt, potem ukształtował rzeczy dookoła. Sam był kształtem i ruchomym. On sam był budowniczym i niszczycielem. Podstawa świadoma, podstawa życia, ponieważ gdy ziarno spadające na ziemię powiększa kolbę, słowo to rośnie w świadomość. Sam w sobie nic nie znaczy, że spełnia swój cel, musi być połączony ze świadomością. Muszą oddzielić nieznane od nierozpoznanego. A wiedza jest w większości bolesna - nosi przy sobie Gibilę, niszczy iluzję siebie i otaczającego go świata, atakuje pewność przeszłości i niszczy duszę, gdy Gibil pustoszy jego upał, ogień i najazdy na Ziemię. Ale wszyscy mają żywą wodę Enki. Woda, która nawadnia, woda, która chłodzi ogień Gibili, wody, która nawozi Ziemię, która może wtedy dać życie ziarnu.

Pewnego dnia, w samym środku studiów w bibliotece, Sin pojawił się za mną: "Chodź, Shabad, potrzebuję cię", zawołał bez tchu, skłaniając mnie do pośpiechu.

Biegliśmy do hali, w której stacjonował Shipir Ber Imti. Jego twarze płonęły, jego oczy były niezwykłe i mógł łatwo domyślić się, że bardzo zależy mu na tym, co miało nadejść. Mężczyzna leżał na stole. Brązowe ciało jest pięknie zbudowane. Spał. Wiedziałem, czego chce ode mnie Sin, ale nie miałem z tego przyjemności. Unikałem używania moich umiejętności. Uniknąłem tych nieprzyjemnych i bolesnych ataków obcych emocji. Uciekłem przed nimi. Nadal uciekałem od bólu, który mi spowodowali.

"Proszę" - szepnął Sin. "To zależy ode mnie, to jest ..." Zatrzymałem go w połowie zdania. Nie chciałem wiedzieć kim on był. Nie chciałem znać jego nazwiska ani statusu. Podobało mi się to. Jego duże dłonie przyciągnęły mnie i jego usta się całowały. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem tego uczucia. Podeszłam do niego i wzięłam jego dłonie w jego. Zamknąłem oczy i próbowałem się zrelaksować. Wokół grzbietu kręgosłupa zaczęło się podnosić zimno, a ból pojawił się w dolnej części brzucha. Ciało wezwało pomocy. Opierała się i krzyczała. Otworzyłem oczy, ale widok zamazał się i znów stałem we mgle. Nie rozumiałem słów, które wymawiałem. Wszystko było wokół mnie. Potem się zatrzymał.

Kiedy wróciłem do normalności, ludzie wokół mnie byli pełni obowiązków. Sin asystował i był w pełni skupiony na tym, co robił. Ummni działało szybko. Nikt mnie nie zauważył, więc odszedłem, ponieważ ciało mężczyzny było teraz bólem, a ona była na mojej drodze z całej siły. Bel Imti nie był dla mnie odpowiedni, teraz już wiedziałem. Nawet śpiące ciało i senny mózg słyszały wieści o jego bólu, chociaż nic nie wiedział.

Wszedłem do ogrodu i usiadłem pod drzewem. Byłem zmęczony, wciąż zakłopotany nowym doświadczeniem i nowymi uczuciami, które człowiek zrobił we mnie. Nie wiem, jak długo odpoczywam. Moje myśli ścigały moją głowę bez lodu i stada, a ja miałem uczucie zamieszania, którego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Potem przyszedł jeden z Lu.Gal, przedstawicieli świątyń i poprosił mnie, abym wrócił. Poszedłem niechętnie.

Brzuch mężczyzny był już uwiązany, a ciało malowało rozwiązanie La.z. Cofnął się, kiedy wszedłem, aby nie przeszkadzać mi. Grzech stał w pobliżu i obserwował mnie. Poszłam do mężczyzny. Tym razem położyłem ręce na moich ramionach. Ciało krzyczało z bólu, ale nie było tam zapachu śmierci. Skinąłem głową i zauważyłem, że Sin odetchnął z ulgą. Potem podszedł do mnie, prosząc o zgodę Ummi i zabierając mnie.

"Jesteś blady, Sabad," powiedział.

"Wszystko będzie dobrze", powiedziałem mu, siedząc na ławce w ścianie.

"Co się stało?" Zapytał. "Nigdy wcześniej nie reagowałeś."

Pokręciłem głową. Z jednej strony nie wiedziałem nic o moich reakcjach w sali, z drugiej strony nie byłem w stanie określić, co się ze mną dzieje. Byłem bardzo zdezorientowany.

"Czy wiesz, kto to był?" Powiedział wesoło. "Ensi." Spojrzał na mnie i czekał, aż spojrzę. "Ensi się."

Tylko wzmianka o człowieku we mnie dała mi sprzeczne uczucia. Miałem twardą kulkę w brzuchu, moje serce biło jeszcze mocniej, a krew przelała się na moją twarz. Wszystko to było zmieszane ze strachem, którego przyczyny nie można było określić, i wzrosło, gdy dowiedziałem się, że ten człowiek był arcykapłanem i królem Eridy. Chciałem płakać. Wołajcie ze zmęczenia i napięcia, na które byłem narażony, wołając o uczuciach, które mnie przytłoczyły. Stawałem się coraz bardziej zdezorientowany i musiałem być sam. Nawet teraz została zastosowana wrażliwość Sin. W milczeniu zaprowadził mnie do mojego pokoju, czekał, aż przyniosę drinka i odejdę.

Moje doświadczenie z mężczyznami było - prawie żadne. Dotychczasowe relacje nigdy nie były inspirowane takimi emocjami i nigdy nie były długie. Brakowało mi piękna i lekkości Ellita i majestatu mojej prababki. Byłem raczej niecierpliwy i gadatliwy. Poza tym często zdarzało się, że moje myśli były mieszane z pomysłami moich partnerów, i to nie zawsze było przyjemne. Przed moimi doświadczeniami bólu Elliny była też roztropność. Zbyt wiele waszych własnych barier, zbyt wiele myśli innych spowodowało zamieszanie i strach. Nikt nie wytrzymuje długo.

Broniłem emocji, które nazywał mnie Ensi. Silne uczucia, które spowodowały chaos w środku. Ponownie poszedłem do pracy i spędziłem więcej czasu niż kiedykolwiek w bibliotece. Grzech najprawdopodobniej wiedział, co się dzieje, ale milczał. Omówiliśmy tylko uczucia ciała, nawet gdy jest śpiący, nawet gdy śpi. Był zaskoczony. Nie wiedział. Chciał złagodzić ból swojego ciała, ale nie chciał mnie znowu prosić o narażenie się na obce choroby. Rzadko prosił mnie, bym pomógł mu z jego umiejętnościami. On ich nie lubił.

Dom Enki był dla mnie prawdziwą fontanną wiedzy. Biblioteka dostarczała skarbów, o których nawet nie śniłem. Chociaż jestem tu od kilku lat, słowa zachowały jej sekrety. Byłem bardziej świadomy ich siły - siły słowa, mocy obrazu, mocy emocji i siły percepcji. Ale odkryłem także nowe rzeczy, o których wcześniej nie myślałem. Wpływ zapachów na umysł, wpływ dźwięków i kolorów na ciało i umysł. Wszystko było ściśle powiązane.

Moje studia nad A.zu zostały zakończone, więc dostałem obowiązki uzdrowiciela. Miałem mniej czasu na studiowanie Ašipa, ale się nie poddałem. Obowiązkiem nowego A.Z. było leczenie chorych w biednych dzielnicach miasta. W przejściach wypełnionych ziemią, w pokojach zatłoczonych ludźmi. Ubóstwo, które atakowało ze wszystkich stron i spowodowało ból duszy i choroby ciała. Dobrze wykonałem robotę, mimo że była wyczerpująca. Przyniosło to nowe możliwości wykorzystania mojej wiedzy o A.zu i Ašipie i pozwoliło mi nauczyć się lepiej radzić sobie z wrodzonymi zdolnościami. Grzech czasami mi towarzyszył. Przez swoją beztroskę i łagodność przyniósł radość ciemnym pomieszczeniom w jego domu. Lubili go. Był w stanie wyleczyć nie tylko ludzkie dolegliwości, ale traktował te same płomienie zwierząt domowych, które były równie ważne dla ich życia jak dla ich życia.

Piękny młody człowiek dorastał, a jego jasne włosy, duże ciemne oczy i piękna sylwetka przyciągały spojrzenia dziewcząt. Miał to. Kochająca awangarda może zazdrościć każdemu człowiekowi i zazdrościć mu. Na szczęście wszystko przebiegło bez większych skandali, więc zostawili go na jakiś czas w spokoju. Był dla nich bardzo cenny jako lekarz o niezwykłym talencie, a także starsi Ummi byli konsultowani z nim.

Pewnego dnia wezwali mnie na szczyt zigguratu do chorych. Był to jeden z Lu.Galas - wielkich kapłanów w sanktuarium Enki. Spakowałem swoje narkotyki i narzędzia Azi i podbiegłem do pacjenta. Według strażników był to stary człowiek, który miał problemy z oddychaniem.

Zaprowadzili mnie do pokoju. Zawiasy okienne zostały rozebrane i prawie nie do złamania w pokoju. Kazałem wydmuchać. Zasłoniłem oczy szarfą, aby nie oślepiło światła. Był naprawdę stary. Spojrzałem na niego. Oddychał bardzo ciężko i nieregularnie, ale nie miał wpływu na płuca. Poprosiłem go, aby usiadł na łóżku. Zdjął szalik i spojrzał na mnie. Bał się w jego oczach. Nie boję się choroby, lęku, który widziałem - czasu, kiedy arcykapłan Ania nachylał się ku mnie. Więc stary wiedział o moich zdolnościach. Uśmiechnąłem się.

"Nie martw się, wielkie, ciało jest chore, ale to nie jest takie straszne."

Uspokoił się, ale miałem wątpliwości co do prawdziwości moich słów. Położyłem rękę na jego plecach i zrelaksowałem się. Nie, płuca były w porządku. "Czy kiedykolwiek miałeś trudności z oddychaniem?" Zapytałam.

Myślał i powiedział tak. Próbowaliśmy razem prześledzić, w którym okresie pojawiła się duszność, ale nie znalazłem żadnej regularności ani ciągłości pór roku. Przygotowałem więc lekarstwo, które musiało uwolnić drogi oddechowe i dało mu je. Potem zacząłem malować jego klatkę piersiową i plecy maścią. Wciąż zastanawiałem się, jakie mogą być jego kłopoty. Na zewnątrz do pokoju wpadało świeże powietrze, przesuwając zasłony. Były gęste i ciężkie, z wysokiej jakości tkaniny o specjalnym wzorze. Wtedy pomyślałem. Podszedłem do okna i dotknąłem materiału. Było w tym coś jeszcze. Coś, co ta tkanina wzięła jej miękkość i uczyniła ją mocniejszą i mocniejszą. Nie było.

"Co to jest tkanina, proszę pana?" Odwróciłem się do starca. Nie wiedział. Po prostu powiedział, że to prezent i tkanina pochodząca z innego regionu. Więc puściłem draperię i przyniosłem ją mężczyźnie. Jego oddech stał się gorszy. Aby go uspokoić, położyłem rękę na moim ramieniu i roześmiałem się: "Więc to mamy!" Spojrzał na mnie ze zdziwieniem. Zamiast oryginalnych zasłon, zwisam lekką bawełnę, która tłumi światło, ale wpuszczam powietrze do pokoju. Koń pojawił się przed moimi oczami. "Powiedz, Grand, czy twoje kłopoty nie pojawiły się w obecności koni?"

Mężczyzna pomyślał: "Wiesz, podróżowałem przez długi czas. Moje ciało jest stare i mam już z drogi podróż - ale - może .... masz rację. Zawsze byłem gorszy oddech, gdy otrzymałem wiadomości. Ci ludzie jechali na koniu. Uśmiechnął się i zrozumiał. "To dlatego. I myślałem, że to denerwuje to, czego nauczyłem się na stołach. "

Wciąż był słaby z powodu napadów. Jego ciało potrzebowało odpoczynku. Więc zmieniłem leki i obiecałem, że poświęcę jeden dzień na monitorowanie mojego zdrowia.

Wyszedłem przez drzwi i przeszedłem długim korytarzem na schody. Spotkałem go tam. Wszystkie uczucia wróciły. Mój żołądek był pełen kamieni, serce biło mi gwałtownie, krew mi łomotała w policzki. Skłoniłem się, by go powitać. Zatrzymał mnie.

"Jak on się robi?" Zapytał. "Czy to coś poważnego?" Jego wzrok powędrował do drzwi starca.

"Wszystko w porządku, Big Ensi. To tylko alergia na konia. Jego kurtyna zdawała się zawierać końskie włosy, a więc i tę nudę. "Ukłoniłem się i chciałem szybko wyjść. W jego obecności czułem się bardzo niepewnie. "Czy mogę odejść?" Zapytałem nieśmiało.

Milczał. Wpatrywał się w drzwi. Potem odpowiedział. "O tak, tak. Oczywiście. "Spojrzał na mnie i powiedział:" Czy mogę iść za nim? "

Stary człowiek był zmęczony, gdy wyjeżdżałem: "Myślę, że teraz śpi. Był bardzo wyczerpany, a sen przynosił mu tylko korzyść. Ale możesz go odwiedzić.

"Czy przyjdziesz jutro?" Zapytał mnie pytaniem. Byłem zaskoczony.

"Tak, proszę pana, będę jeździł codziennie, dopóki nie odzyska siły."

Skinął głową na znak zgody i zobaczył, że zawahał się, czy nie wejść do mężczyzny i nie pozwolić mu spać. W końcu zdecydował się na drugiego, a zanim się odwrócił, powiedział: "Zobaczmy to".

Następnego dnia poszedłem z bijącym sercem, aby odwiedzić mojego pacjenta. Wstałem po schodach. Strach i chęć spotkania się z Ensi zmieszały się ze mną, biorąc moją siłę i zakłócając koncentrację. Wieczorem próbowałem znaleźć najlepsze lekarstwo na Lu.Gala, które jak najszybciej miało stanąć na nogi jak najszybciej. W końcu przeszedłem całą sprawę z Sinem. Był podekscytowany. Był zachwycony, gdy wrócił do czegoś nowego i był jednym z Lu.Gal.

Wszedłem. Mężczyzna wciąż leżał na łóżku, ale było oczywiste, że mu idzie lepiej. Twarze już nie wyblakły, a kolor powrócił. Czytał. Uniósł głowę, skinął na powitanie i odłożył stół.

"Witam was", powiedział z uśmiechem. "Powiedzieli, że zapytałeś, czy możesz przynieść ze sobą naszego młodego uzdrawiającego geniusza."

"Tak, proszę pana. Chciałbym cię też zobaczyć, ale nie będę naciskać. Wiem, że stara Ummi z pewnością troszczy się o ciebie lepiej niż my dwie.

"Czy to mi tak źle wygląda?" Zapytał, gestykulując. Nie po raz pierwszy spotkałem się z tą reakcją. Ludzie, którzy wiedzieli o moich zdolnościach, w większości się bali. To było śmieszne i głupie, ale walka z ludzkimi uprzedzeniami nie miała szans na wygraną.

„Nie, Lu.Gale, tak nie jest. Grzech jest bardzo utalentowany i to moja opłata od czasów, gdy byliśmy w zigguratu Ana. Był zaintrygowany sprawy. Jak pan wie, że jest to najbardziej Sipiri Bel IMTI, tak aby te sprawy też. Jestem wdzięczny za każdą nową okazję do poszerzenia swojej wiedzy. On ma naprawdę wyjątkowy talent i byłoby szkoda go nie używać. Ale jak powiedziałem, nie będę nalegać, „Wahałem się, ale potem poszedłem dalej. „Nie, twój stan nie jest naprawdę poważna i czy można powstrzymać się od kontaktu z tym, co wywołuje ataki alergii, zostanie uzdrowiony.” I nadal, ale on zatrzymał mnie.

"Wiem, że to dla ciebie trudne", spojrzał na drzwi, a potem spojrzał na mnie. "Młody człowiek poczeka trochę dłużej." Uśmiechnął się. "Nie martwię się tym. Każdy z nas śmiertelny boi się końca. Strach jest następnie przekazywany tobie, ponieważ ty to wiesz. Przepraszam za moje milczenie. "Uśmiechnął się, spojrzał na drzwi i dodał:" Teraz możesz pozwolić mu odejść. Ciekawi go też. "

Zadzwoniłem do Siny. Wszedł, jego twarze były różowe, a połysk w jego oczach, który zawsze pojawiał się w chwilach podniecenia. Mężczyzna uśmiechnął się i przełamał moment napięcia. Rzucili kilka słów. Sin się uspokoił i zaczęliśmy z facetem. Był w dobrym stanie jak na swój wiek. Wciąż osłabiony przez poprzednie konfiskaty, ale poza tym dobrze. Grzech, teraz spokojny i rozmowny, jak zawsze, wniósł jego radość do pokoju. Oczyściliśmy nasze ciało maściami, poddaliśmy się leczeniu i skończyliśmy.

Podziękowałem temu człowiekowi za jego gotowość i życzliwość, z którą oboje się zgodziliśmy. Chcieliśmy odejść. Mężczyzna zwolnił Sinę, ale poprosił mnie, bym został. Zatrzymał mnie. Bałem się usiąść na krześle i czekać.

"Chciałem znów z tobą porozmawiać - ale możesz odmówić", powiedział. Było oczywiste, że próbował sformułować swoje pytania i nie wiedział, jak zacząć. Patrzył na mnie i milczał. Moja głowa zaczęła robić zdjęcia. Nagle pojawiło się pytanie - chciała wiedzieć, co to jest śmierć, jak idzie i co się ze mną dzieje.

"Myślę, że wiem, o co chcesz zapytać, proszę pana. Ale nigdy nie sformułowałem tego dla siebie. Nie wiem, czy dziś mogę udzielić ci satysfakcjonującej odpowiedzi. Dla mnie jest to seria uczuć, głównie niejasnych, w połączeniu z różnymi uczuciami: "Przerwałem, nie wiedziałem, od czego zacząć. Nie wiedziałem, jak opisać to, co dzieje się poza mną, a nie we mnie.

"Nie chcę nalegać", powiedział. "A jeśli nie chcesz o tym rozmawiać, nie musisz. Traktuj to jako ciekawostkę starca, który chce wiedzieć, co czeka na niego na drugim brzegu.

Zaśmiałem się. "Cóż, proszę pana, naprawdę nie mogę odpowiedzieć. To daleki od moich możliwości. "

Spojrzał na mnie ze zdziwieniem. Zatrzymałem się, ponieważ moja notatka nie była najodpowiedniejsza i chciałem przeprosić, ale powstrzymałem mnie.

"Skąd przyszedłeś?" Zapytał. Był poważny. W jego oczach był strach i ciekawość. Więc opisałem swoje doświadczenia z tunelem. Opisałem, czego doświadczyłem do tej pory bólu, który odczuwałem, gdy towarzyszyłem babci. Słuchał i milczał. Było oczywiste, że myślał.

"Nigdy o tym nie rozmawiałeś?"

"Nie, proszę pana. Niektóre rzeczy trudno opisać i powiedzieć prawdę, nawet nie próbowałem. Ludzie najbardziej boją się tych rzeczy. Może dlatego nie pozwala im ich zaakceptować. W większości nie chcą o nich słyszeć. Jesteś pierwszym, który mnie pyta.

"To musi być wielka samotność, w której żyjesz. To musi być ogromne obciążenie. Umiejętność, którą ukrywasz, musi zostać wyczerpana.

Myślałem. Nigdy o tym nie myślałem. "Nie wiem. Wiesz, mam tę umiejętność od dzieciństwa. Nie wiedziałem, jak to jest być bez niej. Myślę nawet, że kiedy byłem młody, moja wrażliwość była silniejsza niż teraz. Oboje - babcia i babcia - byli tak mądrzy, że gdy rozwinęli tę umiejętność, zrobili wszystko, aby nauczyć ją radzenia sobie z nią. Dlatego tak wcześnie odwiedzałem zikkurat. "

Mężczyzna zaczął się męczyć. Zakończyłem więc naszą rozmowę - chociaż mi się to nie podoba. Dla mnie ta rozmowa była bardzo ważna. Po raz pierwszy mogłem podzielić się swoim doświadczeniem i było to bardzo wyzwalające. W tej chwili nawet nie myślałem o Ensi.

Nasze wywiady stały się regularne i kontynuowane po wyleczeniu. Był bardzo mądrym człowiekiem, a także bardzo ciekawym.

"Subad", powiedział kiedyś, "Martwię się o jedno", spojrzałem na niego z oczekiwaniem. "Pamiętasz, kiedy próbowałeś wyjaśnić moje doświadczenie śmierci?" Skinąłem głową. "Skąd wiedziałeś, o co chciałem zapytać?"

Jeśli ludzie bali się czegoś więcej niż śmierci, to były moje najazdy w ich głowy. Ale nie mogłem tego kontrolować. Nigdy nie wszedłem celowo. Tak się po prostu stało i nie mogłem temu zapobiec. Ale zapobiegnij temu. Wiedziałem o tym. Doświadczenie z moim przybyciem do Zikkuratu Anika potwierdziło to. Strumień myśli zatrzymał się, ale ... ale nie wiedziałem jak.

"Szabad, czy ty mnie słuchasz?" Zawołał mnie. Spojrzałem na niego. Musiałem myśleć przez długi czas, zanim zdałem sobie z tego sprawę.

"Tak", odpowiedziałem: "Przykro mi, sir, pomyślałem." Szukałem słów przez chwilę, ale potem zdecydowałem się powiedzieć, co do mnie przychodzi w tym momencie. Być może uda mu się to rozwiązać. Próbowałem mu wytłumaczyć, że nie ma zamiaru. Obrazy, myśli nagle pojawiają się przed moimi oczami i nie wiem, co z nimi zrobić. Powiedziałem również, że nie zawsze wiem, co mówię w tej chwili. Czasami to tak, jakby wszystko poszło na marne. Słuchał uważnie. Moje słowa przyszły, byłem zmęczony i zawstydzony. Byłem zdezorientowany sam w sobie i nie wiedziałem, co mówię.

"Jak idzie?" Zapytał, precyzując: "Jak to się dzieje, kiedy to się dzieje? Co to jest? Opisz to! Spróbuj, proszę. "

"Czasami zaczyna się od emocji. Uczucie - raczej nieprzytomne - nie jest czymś. Coś jest inne niż powinno być. To nic konkretnego, namacalnego, świadomego. Jest poza mną i jest we mnie. Wtedy pojawia się obraz - niejasny, raczej zduszony, a nagle obce myśli wpadają mi do głowy. Nie są to zdania w prawdziwym znaczeniu tego słowa - jest to mieszanka słów i uczuć, czasem obrazów i wglądów. Ale co najważniejsze, jest to bardzo nieprzyjemne. Czuję, że mam gdzieś, do czego nie należę, i nie jestem w stanie temu zapobiec. Czuję, że manipuluję i manipuluję sobą w tym samym czasie. Nie mogę tego powstrzymać, ale przestań. Wiem o tym. "

Wręczył mi szalik. Nie zdając sobie z tego sprawy, łzy płynęły mi w oczach. Zgniotłem ich. Czułem się zawstydzony. Obawiałem się, że nie uwierzy, że to, co mówię, jest mało prawdopodobne, ale bałem się, że bym się tego bał. Dla mnie wywiady z nim były bardzo ważne. Ulżyli mojemu własnemu bólowi i przekazali mi informacje, których potrzebowałem, aby stać się dobrym Ašipu.

Przyszedł do mnie. Położył mi rękę na ramieniu i powiedział: Czego się boisz? Zawsze masz szansę zbadać swoje emocje, jeśli masz wątpliwości. "Uśmiechnął się na moje zażenowanie i zapytał:" Skąd wiesz, że to może się skończyć? "

Opisałem mu szczegółowo sytuację, jaka miała miejsce w świątyni Anaka. Nie wiedziałem, kto przerwał ten proces, ale wiedziałem, że ktoś musi go powstrzymać. Być może Ninnamaren, wiedziałby, kto ma podobne umiejętności. Nie wiedziałem więcej.

Zastanowił się. Milczał przez długi czas, a napięcie zaczęło mi przychodzić. Miał rację. Zawsze mogłem odkrywać jego emocje, zawsze mogłem się dowiedzieć, co się dzieje. Jedyną rzeczą, która mi przeszkodziła, był strach przed poznaniem czegoś, czego nie wiedziałem.

Nagle powiedział: "Może ma tę samą umiejętność zikkuratu Ensi Anovy. Spróbuję się dowiedzieć. Słuchaj, Sabad, która wciąż wie, że masz tę umiejętność?

"Z wyjątkiem mojej babci i Ellita być może nikogo." Odpowiedziałem, a przed moimi oczami podszedł do mnie obraz księdza, który przyszedł do nas w tym czasie. - Nie, proszę pana, jest ktoś, kto prawdopodobnie o tym wie. Powiedziałem mu o wizycie mężczyzny i o tym, co się stało, gdy wyszedłem z pokoju. Ale nigdy go już nie widziałem. Przez jakiś czas zadawał pytania i pytał o szczegóły, więc nie zauważyliśmy, że pojawił się Ensi w pokoju.

"Wiesz," powiedział, "jest bardzo mało prawdopodobne, że zabiorą cię do świątyni tak niewielkiej. A jeśli cię przyjęli, to miałeś orędownika - przerwał - najprawdopodobniej - dodał po chwili.

Moje serce zaczęło bić. Uczucia wróciły i zostały zaatakowane. Chciałem zostać i chciałem odejść. W jakiś sposób zakończyłem rozmowę i pożegnałem się. Zamieszanie we mnie rosło i nie wiedziałem, jak go powstrzymać.

Cesta

Więcej części z serii

Dodaj komentarz